Na miejsce dojechali około 17.
Liliana bywała w tym miejscu wiele razy. Robert wiele razy zabierał
ją do swojego domku, który leży wprost nad jeziorem. Domek był
mały, ale za to bardzo przytulny. Posiadał 3 pokoje, 2 łazienki,
kuchnie, salon. Miejsce w sam raz na wczasy, ponieważ leżało z
dala od miasta,a wokół była tylko przyroda. Dziewczyna usłyszała
dzwoniący telefon Lewego.
-Słucham?...Mówiłem panu, że nie
będzie mnie przez najbliższy tydzień...ale oferty mogą
poczekać...Do widzenia.-chłopak rzucił telefon do samochodu.-Co za
człowiek!
-Kto?-zapytał blondyn.
-No Kucharski, a kto. Mówię mu, że
jadę na urlop i ma do mnie nie dzwonić, to nie. Bo są nowe oferty i
dużo pieniędzy oferują!
-Oj, misiu, misiu...-Anna przytuliła
swojego małżonka. Znowu rozbrzmiał dzwonek telefonu
Lewandowskiego.
-Kurwa, no nie.-zajęczał brunet.
-Daj mi ten telefon.-wtrąciła się
zielonooka.
-Po co?-zapytał. Po chwili przekazał
jej komórkę.
-Dzień dobry...Nie, nie ma pana
Roberta...Ale mnie nie obchodzą w tym momencie oferty...Było
mówione, że pan Robert jedzie na urlop...Proszę pana, jeszcze raz
usłyszę, że w ciągu tego tygodnia , że próbuje się pan
skontaktować z panem Lewandowskim, to pożałuje pan, że pracuje
pan dla niego. Dziękuję bardzo. Do widzenia.-oddała telefon
przyjacielowi.
-Pojechałaś.-stwierdziła dziewczyna
Roberta.
-No bo wkurwia mnie ten człowiek...Idę
zanieść walizkę.-mówiąc to, zielonooka wyciagnęła swoją walizkę
z bagażnika i ruszyła w stronę domku.
Siedział w pokoju i oglądał mecz
w telewizji. Do pokoju wszedł polski napastnik i usadowił się obok
niego.
-Co wy macie do siebie z
Lilianą?-zapytał wreszcie.
-Nic. Po prostu jest wkurzająca i
jakoś jej nie polubiłem.-stwierdził.
-Ale ty nie możesz znienawidzić
wszystkich kobiet, tylko dlatego że zerwała z tobą Sandra. Liliana
to na prawdę jest fajna dziewczyna.
-Nie obchodzi mnie to.-stwierdził
blondyn.
-No dobra. Idziesz z nami na miasto?
-Nie.-odpowiedział.
Brunet wyszedł z pokoju i udał się
do swojej przyjaciółki. Leżała na łóżku z laptopem na
kolanach.
-Idziesz z nami na miasto?-zapytał,
kładąc się obok niej.
-Nie, zostanę w domu.-odpowiedziała i
odłożyła komputer na bok.
-No to zostajesz ze Szczęsnym sama...
-Nie! To ja idę. Bo ja go tutaj
zabije. A tak w ogóle dlaczego on taki jest?-zapytała szperając po
szafie.
-Sandra z nim zerwała, i teraz to
przeżywa. Mi się ta Sandra nigdy nie podobała. Jakaś taka
nieprzyjazna.
-On był z Sandrą Dziwiszek?-zapytała
zdumiona.
-Znasz ją?
-Mam z nią wykłady na uniwersytecie.
Ona też jest na prawie.-odpowiedziała.
-No to jeszcze lepiej. To my czekamy na
ciebie na dole.
Chłopak został sam. W głowie
cały czas miał zielonooką brunetkę, która akurat teraz
spacerowała po mieście z Anią i Lewym. Z Sandrą był 5 lat, a ona
z dnia na dzień oświadczyła mu, że z nim zrywa i się
wyprowadziła. Był w szoku, a dopiero później zaczął cierpieć.
Wiązał z nią swoją przyszłość, naprawdę ją kochał.
Ostrzegali go przed nią, ale on nie chciał słuchać, miał klapki
na oczach. A teraz poznał Lilianę. Piękną dziewczynę, z którą
się najprawdopodobniej nie polubili. Przypomniał mu się moment, gdy
okazało się, że mają takie same dzwonki. Dziwny zbieg okoliczności. Po chwili namysłu wyszedł z domu, i skierował się
w stronę pobliskiej kwiaciarni. Pomału zapadał mrok, zrobiło się
chłodniej i zaczął wiać lekki wiatr. Wszedł do małej budki,
przepełnionej miłą wonią kwiatów. Wybrał jedną z kilku
pięknych, czerwonych róż, zapłacił i wyszedł. Wrócił do domu
i upewnił się że jego przyjaciele jeszcze nie wrócili. Na małej
karteczce napisał ''Przepraszam'', po czym położył kwiat na jej
łóżku i wrócił do siebie.
Trójka przyjaciół wróciła
późno. Dziewczyna wchodząc do pokoju, nie zauważyła prezentu
leżącego na jej łóżku i od razu skierowała się do łazienki.
Dopiero gdy wyszła, ujrzała piękny kwiat. Musiał być od niego,
bo tylko on był w domu. Tylko za co przeprasza? Brunetka do końca
wieczoru myślała o tym i w końcu usnęła.
Co do Liliany Wojtek zmienił swoje zdanie :) czekam na następny ;*
OdpowiedzUsuńZaczęłam dopiero czytać. Podoba mi się! Czekam na kolejny :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie. http://historie-z-pamietnika.blogspot.com
Cudowny <3 Dobrze że Wojtek zmienił nastawienie do Liliany :) Czekam na kolejny i zapraszam również do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://bozenawojtekstory.blogspot.com/
http://jednospotkanienaulicy.blogspot.com/
http://tyleniespelnionychmarzen.blogspot.com/
Hej, hej zapraszamy,
OdpowiedzUsuńchoć dopiero zaczynamy,
poczytacie, ocenicie
i komentarz zostawicie,
śmiechu będzie co niemiara
jak przy wypowiedzi Neymara. :)
http://diespannungsteigt.blogspot.co.uk/
No muszę ci sie przyznać, ze bardzo podoba mi sie to jak piszesz kiedy nastepny rozdział chciałąbym zobaczyć co "urodzi sie
OdpowiedzUsuń" z ich dalszej znajomości
A jeśli masz ochotę zapraszam do mnie na http://nienawidzackochamcie.blogspot.com/
i jesli mozesz informuj mnie równiesz na tym blogu o nowosciach
czekam niecierpliwie